Antyspam
› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
A1-AuchanUrsynow-od-10-09-do-31-12-2017
B-1-POP-RADIO

Nieuchwytna suczka z Onkologii oszczeniła się i... dała się złapać

› bieżące 5 miesięcy temu    26.06.2017
Kuba Turowicz
komentarzy 6 ocen 4 / 100%
A A A
 fot. Ida Zet

Przez 3 lata bezpańska suczka mieszkała w okolicy Centrum Onkologii. Nieufna, przerażona, zagubiona - najprawdopodobniej porzucona przez właściciela. Kilka tygodni temu urodziła. Szczeniaki spotkałaby niechybna śmierć, gdyby nie interwencja dobrych ludzi. Dziś suczka i jej młode są bezpieczni - mają dach nad głową i pożywienie. O żmudnej akcji ratunkowej opowiada nam jeden z członków grupy TROP.

W 2014 roku na rozległym terenie przy szpitalu onkologicznym przy Roentgena zamieszkała mała suczka. Charakterystyczna, z potkulonym ogonem, nieufnym spojrzeniem i płochliwym usposobieniem. 

- Ma ok. 5 lat. Z pewnością miała właściciela, to widać po jej zachowaniu. Ktoś musiał ją wyrzucić - wyjaśnia Tomek Koperski z grupy TROP, która na co dzień pomaga bezdomnym psom.

Suczka pod szpitalem spędziła aż 3 lata. Wypracowała własne zwyczaje, stałe szlaki wędrówek - jej życie polegało na omijaniu człowieka i poszukiwaniu pożywienia. Niemniej pracownikom Onkologii i pacjentom była doskonale znana, czasami spotykali ją na swojej drodze. Nigdy jednak nie dała się złapać, ani pogłaskać.

- Koleżanka, która mieszka blisko, powiedziała nam, że jest taki bezdomny pies. Trudno było jej nie kojarzyć, skoro spędziła tam kilka lat. Zgłaszają się do nas ludzie z całego Mazowsza, bo pomagamy psiakom i nie bierzemy za to pieniędzy  - tłumaczy Tomek.

TROP zainteresował się więc sprawą i postanowił ocalić psa przed niechybną śmiercią. Pierwsze próby złapania zwierzaka miały miejsce w lutym 2016 roku. Suczka była płochliwa, ale i niezwykle bystra, próby spaliły na panewce.

- Próbowaliśmy 6, może 7 razy. To nie było łatwe, nie chciała wchodzić do klatek, nie dawała się złapać w siatkę. To było dla niej stresujące, zawsze potrafiła znaleźć drogę ucieczki - wspomina Tomek.

W czerwcu po kilku dniach obserwacji udało się ustalić, że zwierzę znalazło kryjówkę w rozłożystym i gęstym jałowcu. Wychodziła tylko na jedzenie, resztę czasu spędzając w szczelnym zamknięciu. Okazało się, że oszczeniła się. 

Otoczyliśmy jałowiec siatką i prowizorycznym ogrodzeniem. Zaczęliśmy poszukiwania, robiąć dziury w krzewie. Po kilku godzinach udało nam się wydostać suczkę a później trzy małe pełzaki - opowiada Tomek.

Teraz psina i jej małe są w domu tymczasowym, który dostępny jest tylko do końca czerwca. Później cała rodzina trafi do Gdyni na rehabilitację. Maluchy są zdrowe - są to dwa psy i jedna suczka. Po trzyletnim doświadczeniu życia na ulicy psina jest nieufna i trzyma dystans, jednak powoli przekonuje się do człowieka. Z pewnością trafi do dobrego domu. 

Z wielokrotnych prób złapania bezdomnego psa powstał filmik:

+ 4 głosów: 4 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (6)

Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Ciekawski
4 miesiące temu ocena: 100%  6
A jak przeżyła te 3 lata?
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ brus00
4 miesiące temu ocena: 100%  5
BRAWO WY !!!!!!
odpowiedz oceń komentarz 5 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Jan
4 miesiące temu ocena: 100%  4
Fajne prosiaczki.
odpowiedz oceń komentarz 4 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ leon
4 miesiące temu ocena: 100%  3
kurcze, oby tym razem nowi właściciele nie zawiedli
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Imielinczyk
4 miesiące temu ocena: 100%  2
Dzielny pies. Myslę sobie tylko, czy na pewno wszystkie szczeniaki znalezliscie pod krzakiem, bo ten krzak taki rozłożysty ...
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ TROP
4 miesiące temu ocena: 100% 1
Wszystkie! Sprawdziliśmy dokładnie ;)